Kochane żołnierki i funkcjonariuszki

Po pierwsze jesteście KOBIETAMI,

Wasza wykonywana praca zawodowa to jedna z Waszych ról jakie pełnicie, tak samo jak bycie mamą, żoną, siostrą córką itp.

Co oznacza być kobietą? Jaką misję ma kobieta? Kobieta jest po to aby czuć. Nigdy o tym nie zapominajcie. Mężczyzna działa a kobieta czuje.

Kiedy zakładacie mundur wchodzicie w swoją zawodową rolę, ona wymaga od Was poznania męskiego świata po to, by umieć się w nim poruszać a nie po to byś stała się bardziej męska. Ktoś powie, w mundurze nie można sobie pozwolić na to by czuć bo czucie to słabość. Otóż NIE! kiedyś też tak myślałam, jednak moje własne doświadczenie pokazało mi jak bardzo się myliłam. Będąc 20 lat w mundurze poznałam mężczyzn, ich zachowanie, sposób myślenia i reagowania oraz ich zadaniowość i potrzebę rywalizacji do tego stopnia, że w pracy przestawiałam się na „męskie myślenie” bo tak byłam bardziej skuteczna w osiąganiu celów. Mówiłam często to co przełożony chciał usłyszeć, a gdy sprzeciwiałam się to zawsze na argumenty takie jakie on chciał usłyszeć. Niestety zatracałam się w tym i zapominałam wychodzić z roli kiedy wracałam do domu. Sporo czasu zajęło mi odkrycie dlaczego w domu to nie działa…

Kiedy w związku kobieta jest w energii kobiecej a mężczyzna energii męskiej wtedy się widzą i słyszą i rozumieją, kiedy jest to zaburzone nie ma możliwości na porozumienie. Dlaczego? Ponieważ kiedy mężczyzna wyczuwa męską energię w kobiecie podświadomie traktuje ją jak partnera i rywalizuje z nią, oczekuje reaktywnego działania itp. Mężczyzna chce i potrzebuje kobiety czującej, która zna swoją moc wynikającą właśnie ze świadomego czucia siebie.

Świadoma kobieta to czująca kobieta, pozwalająca sobie na wszystkie emocje i umiejąca je oswajać i przepuszczać. Na początku swojej służby w mundurze spychałam wszystkie swoje emocje głęboko, aż doprowadziło mnie to do olbrzymiego poziomu utajonej złości, z którą nie miałam kontaktu, za to otoczenie błyskawicznie mi to pokazywało. Właśnie wtedy myślałam, że mogę tak jak mężczyźni obchodzić się z uczuciami, kamienna twarz a wewnątrz tajfun, którego nie chciałam czuć. Kiedy zaczęłam oswajać emocje, nazywać je i czuć, wtedy zadziało się coś bardzo niezwykłego. Moja twarz w sytuacjach kryzysowych nadal była spokojna jednak ja zajęta byłam tak bardzo obserwacją i przepuszczaniem tego co we mnie, że moja skuteczność i efektywność wzrosła, ciało było odprężone, a ja w pozostawałam w normalnym stanie bez potrzeby kłótni czyli wymuszania. Wtedy dopiero zrozumiałam na czym polega moc kobiety i jak bardzo różnimy się od mężczyzn.

Moc kobiety to nie siłowanie się z mężczyznami, rywalizowanie z nimi, pokazywanie, że same sobie damy radę itp. Moc kobiety to intuicja wynikająca z czucia siebie, innych ludzi i sytuacji. Odróżnianie swoich emocji od emocji innych ludzi i umiejętność opiekowania się swoimi uczuciami, umiejętność stawiania granic w trosce o siebie i swoich bliskich a nie ze strachu bądź złości.

Dlatego żołnierki kochane i funkcjonariuszki, kobiety w mundurach różnej „maści” (także korporacyjnych) otwórzcie się na waszą naturalną moc i pamiętajcie, że kiedy zakładacie mundur wchodzicie w jedną ze swoich ról. Jednak waszą naturą jest bycie czującą kobietą to Wasza moc i sposób kreacji w życiu. To pozwolenie by mężczyzna Cię kochał, bo on potrzebuje działać a Ty czuj i szanuj jego miłość, bo Ty potrzebujesz czuć, że jesteś kochana. Przyjmij, uszanuj i przepuść przez siebie jego miłość bo to ”paliwo dla Ciebie i Twoich dzieci” i nakarm go tym co przez siebie przepuścisz, by w zamian on miał paliwo do działania. Kobiece i męskie się pięknie uzupełnia a nie rywalizuje!!. I tego nauczyłam się w 20 letniej służbie w mundurze i przećwiczyłam to na poligonie małżeństwa, które gdy stało się polem uprawnym zaczęło przynosić piękne owoce (25 lat w związku małżeńskim pokazało wiele).

Kiedy pracuję z kobietami widzę jak z kobiety „zaciśniętej” rodzi się miękka i czująca swoją moc kobieta, która z zadziwieniem patrzy na siebie, na swoją zmianę i jest w niej szczęśliwa bo czuje swoją wartość, wtedy doceniam to co dała mi energia męska i jeszcze bardziej doceniam moje 20 lat w mundurze. Ech kocham to moje życie i swoje doświadczenie i kocham to to robię. Dużo radości dla nas 🌹Basia

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *