
Czasem na sesjach słyszę jak mówicie, że postępujecie tak czy siak by kogoś nie urazić, by komuś pomóc, by było dobrze komuś…
a potem cierpicie
nie chodzisz w butach tego człowieka a wiesz lepiej czego on potrzebuje?
Dziecko myśli, że wszyscy mogą być szczęśliwi i wierzy, że wszystko zawsze będzie dobrze jak złapiemy się za rączki i będziemy mili. Dorosły potrafi zadbać o siebie, postawić granice bez obrażania innych, z uszanowaniem miejsca w jakim jest drugi człowiek.
W takim momencie lubię mówić o motylu.
Przypowieść o motylu
Kokon długo leżał nieruchomo bez żadnych zmian… aż pewnego dnia pojawiła się w nim mała dziurka.
Przechodzący człowiek zatrzymał się i zaczął obserwować, co się dalej stanie. Stał przez kilka godzin i obserwował motyla próbującego wydostać się przez małą szczelinę.
Mijały kolejne godziny, a motyl jakby zatrzymał się w swoich wysiłkach. Otwór nic się nie zmienił i nadal był mały. Wydawało się, że motyl zrobił już wszystko, co mógł, i na nic więcej nie ma już siły.
W końcu człowiek zdecydował, że pomoże motylowi. Wziął scyzoryk i przeciął kokon, a uwolniony motyl natychmiast z niego wyszedł… ale jego ciało było słabe a skrzydła nierozwinięte i ledwo się poruszały.
Człowiek nadal obserwował motyla. Myślał, że jego skrzydła zaraz się wyprostują, staną się silniejsze i motyl zacznie latać… Ale nic takiego się nie wydarzyło.
Przez resztę swojego krótkiego życia motyl ciągnął słabe ciało po ziemi. Skrzydła się nie wyprostowały. Motyl nigdy nie poleciał… A wszystko dlatego, że człowiek chciał mu pomóc, ale nie rozumiał, że motyl musi SAM wyjść przez małą dziurkę w kokonie. Motyl musi samodzielnie zebrać wszystkie swoje siły, potrzebuje wzrastać, rozwijać się, okrzepnąć w swojej mocy – wszystko po to, aby pokonać ściany kokonu i LATAĆ.
Podobnie jest i w życiu. Gdybyśmy byli pozbawieni trudności, nie bylibyśmy w pełni sobą. Nie moglibyśmy być tak silni, jak teraz. Nigdy nie moglibyśmy latać…
Gdy następnym razem pomyślisz, że wiesz lepiej co zrobić by kogoś ratować wg Twoich zasad przypomnij sobie, że ten człowiek też jest Motylem, który jeszcze nabiera sił.
